Na okładce grudniowego wydania hinduskiego FHM pakistańska aktorka Veena Malik pozuje nago z "wytatuowanymi" inicjałami skrótu pakistańskiego wywiadu wojskowego ISI. Zdjęcie wywołało kontrowersje wśród hinduskich i pakistańskich konserwatystów.
Nacjonaliści zapowiadają zemstę. Wśród negatywnych komentarzy pojawiają się oskarżenia o "dawanie Indiom kolejnej okazji do oczerniania Pakistanu" i słowa: "obraza dla wszystkich muzułmanów". Niektórzy twierdzą, że fotografia została sfabrykowana.
Co na to sama zainteresowana?
Po pierwszej fali oskarżeń wyparła się pozowania do zdjęć nago.
Nigdy nie pozowałam nago. Nic takiego nie miało miejsca. Mój menadżer i prawnik już się tym zajęli - cytuje aktorkę hinduska agencja prasowa PTI.
Co ciekawe, wcześniej wypowiadała się w nieco innym tonie:
To miała być odważna, ale nie naga sesja. Redaktor obiecał mi, że większe fragmenty ciała zostaną zasłonięte inicjałami ISI. O inicjałach ISI mówiła z kolei: To miał być taki żart. Wyśmianie strachu Hindusów przed agencją. W Indiach śmiejemy się, że jeśli cokolwiek idzie nie po naszej myśli, to na pewno sprawka ISA.
Przedstawiciele magazynu twierdzą zupełnie co innego. Podobno dysponują dowodami na to, że Veena pozowała nago m.in. maile, w których pisze jak bardzo cieszy się na premierę okładki. W zaistniałej sytuacji rozważają pozwanie Veeny na kwotę 250 mln rupii i żądają przeprosin za jej fałszywe publiczne oskarżenia.
Co myślicie o kontrowersyjnej okładce?
kimono.pl